LANY

Tak dobrze dawno nie było.  Spotkaliśmy się w lany poniedziałek, trochę się umawialiśmy trochę wyszło z zaskoczenia. Najbardziej zaskoczony byłem ja, frekwencją, mordeczkami, pogodą. Wypady w święta zawsze są spoko, można spotkać się ze “słoikami”, uciec od obfitego stołu i spędzić miło dzień. Tym razem uderzyliśmy nad jezioro Glinik, które wcześniej już dobrze pozwiedzałem i […]

Read More LANY

GLINIK SOLO

Tym razem wyskoczyłem sam. Rzadko to robię bo uważam, że przyjemnościami należy się dzielić w czasie rzeczywistym, no i nie ma komu siepać fot.  Miała być kawka na błoniach miasta, skończyło się na objechaniu jeziora Glinik. Z 10 km zrobiło się 50…

Read More GLINIK SOLO