LANY

Tak dobrze dawno nie było.  Spotkaliśmy się w lany poniedziałek, trochę się umawialiśmy trochę wyszło z zaskoczenia. Najbardziej zaskoczony byłem ja, frekwencją, mordeczkami, pogodą. Wypady w święta zawsze są spoko, można spotkać się ze “słoikami”, uciec od obfitego stołu i spędzić miło dzień. Tym razem uderzyliśmy nad jezioro Glinik, które wcześniej już dobrze pozwiedzałem i wiedziałem gdzie nas zabrać. Reklamacji raczej nie było. Lądowanie na cyplu, który ugościł nas zalaną drogą, słońcem i wiatrem. Powiesiliśmy hamaki, zrobiliśmy kawę, kilka przelewów. Znalazł się nawet czas na zawody w rzucaniu nożem, ognicho i mnóstwo rozmów… Ogólnie pełen relax. I  o to chodzi.

Bezkonkurencyjny okazał się duet, kwiat naszej młodzieży. Aga, która pozabijała nas humorem w pozytywnym znaczeniu oraz Adam…  zepsuł młynek do kawy, wleciał do strumienia, mylił drogi, był bezużyteczny. Ale dalej go szanujemy. Młody kocham Cię.

Po udanym odpoczynku udaliśmy się do domów, ja z planem na kolejny wyskok.

Dziękuję i zapraszam na kolejne kręciołki.
Pojechali: Agnieszka, Dorota, Wojtas, Piotr, Adam, Ożi, Majk, Tomasz, KC.

B.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s